Rzodkieweczki,rzodkieweczki ^^
Każdy chyba zajada się tym różowym warzywem.
Najlepsze do pochrupania lub z twarożkiem i szczypiorkiem. Odpowiednie na kanapkę i do sałatki.
Ale co zrobić z zielonymi liśćmi?
Czy są jadalne?
jak smakują?
O tym jutro na blogu :)
czwartek, 19 września 2013
wtorek, 17 września 2013
Wspólne śniadanie na deszczowy poranek :-)
Dzień dobry po dwudniowej przerwie :-)
Dziś wspólne śniadanie.
Śniadania jedzone z KIMŚ smakują o niebo lepiej,miło jest zjeść w towarzystwie ukochanej osoby;móc dzielić z nią poranek.
Dziś wspólne śniadanie.
Śniadania jedzone z KIMŚ smakują o niebo lepiej,miło jest zjeść w towarzystwie ukochanej osoby;móc dzielić z nią poranek.
i wszystko staje się jaśniejsze
sobota, 14 września 2013
Mleczna kawa z Milką Oreo.
W poranny deszczowy poranek nic nie smakuje lepiej ,aniżeli słodka gorąca mleczna kawa.
A jeśli jej smak wzmocnimy Milką Oreo to od razu poczujemy się lepiej :)
A jeśli jej smak wzmocnimy Milką Oreo to od razu poczujemy się lepiej :)
przepis
3/4 szkl. gorącego mleka
1/4 wrzątku
1 łyżeczka kawy rozpuszczalnej
slodzidło
rządek Milki Oreo.
W garnuszku gotujemy mleko wraz z posiekaną czekoladą i cukrem(do smaku) mieszamy do momentu całkowitego rozpuszczenia czekolady.
Kawę zalewamy wrzątkiem i mlekiem czekoladowym :)
piątek, 13 września 2013
Milka Oreo.
Moja ulubiona czekolada <3
Milka Oreo <3
Przesłodka z ciasteczkowym nadzieniem :)
i nic więcej pisać nie trzeba ^^
A jaka jest Wasza ulubiona czekolada?
Milka Oreo <3
Przesłodka z ciasteczkowym nadzieniem :)
i nic więcej pisać nie trzeba ^^
A jaka jest Wasza ulubiona czekolada?
czwartek, 12 września 2013
Śniadania smakujące niczym...
Mgliste poranki.
Śniadania smakujące niczym.
Zapach kawy co drażni jak nigdy.
Ugrzęzłam.
miedzy ścianami ambiwalentnych chęci.
Dotknąwszy
pewnych granic
porcelanowy zgubiwszy pył.
Powierzchnia pęka
Linie nie mej twarzy też.
Dziś jestem kroplą rosy,
niknącą w pierwszych chwilach wschodzącego słońca
Dziś jestem kropla wody,
w ulewie brzęcząca drobiną
Dziś jestem atomem,
zamkniętym w morzu nicości...
Śniadania smakujące niczym.
Zapach kawy co drażni jak nigdy.
Ugrzęzłam.
miedzy ścianami ambiwalentnych chęci.
Dotknąwszy
pewnych granic
porcelanowy zgubiwszy pył.
Powierzchnia pęka
Linie nie mej twarzy też.
Dziś jestem kroplą rosy,
niknącą w pierwszych chwilach wschodzącego słońca
Dziś jestem kropla wody,
w ulewie brzęcząca drobiną
Dziś jestem atomem,
zamkniętym w morzu nicości...
środa, 11 września 2013
Jesień czuć..co robić gdy się czas dłuży....
Jesień czuć
w porannym deszczu
w półmroku śniadania
w pustce czterech ścian...
Co robić gdy pogoda za oknem nie zachęca do spaceru.
Gdy czeka się na Niego
gdy tak naprawdę nie ma si,e ochoty na nic....
Mój sposób na nudę(?)
książka,muzyka,krzyżówki
i jedzonko.
może niezbyt zdrowe dla poniektórych ale czasem można przecież !!! ;)
w porannym deszczu
w półmroku śniadania
w pustce czterech ścian...
Co robić gdy pogoda za oknem nie zachęca do spaceru.
Gdy czeka się na Niego
gdy tak naprawdę nie ma si,e ochoty na nic....
Mój sposób na nudę(?)
książka,muzyka,krzyżówki
i jedzonko.
może niezbyt zdrowe dla poniektórych ale czasem można przecież !!! ;)
wtorek, 10 września 2013
Żegnamy Hello Kitty :-)
Bye Bye Hello Kitty!!!!
Dziś dobiega koniec ankiety w której glosowaliście czy usunąć kursor z hello Kitty....
Zdecydowaną większością jesteście za tym by kotek zniknął z ekranu monitora,
Dla jednych jest on przemiłą postacią z kreskówki,wspomnieniem dzieciństwa i radosnych ,beztroskich chwil.
Dla innych to kiczowaty przesłodzony potworek...dla innych symbol szatana...
Dla mnie?
hm,sama nie wiem.....chyba parę miesięcy temu gdy to wybierałam go jako kursor był czymś co kojarzyło się z pewną potrzeba uchronienia się przed dorosłością....
ale przecież dorosłam
tyle się zmieniło w przeciągu minionych paru miesięcy....
*
* obrazek znaleziony w internecie
Dziś dobiega koniec ankiety w której glosowaliście czy usunąć kursor z hello Kitty....
Zdecydowaną większością jesteście za tym by kotek zniknął z ekranu monitora,
Dla jednych jest on przemiłą postacią z kreskówki,wspomnieniem dzieciństwa i radosnych ,beztroskich chwil.
Dla innych to kiczowaty przesłodzony potworek...dla innych symbol szatana...
Dla mnie?
hm,sama nie wiem.....chyba parę miesięcy temu gdy to wybierałam go jako kursor był czymś co kojarzyło się z pewną potrzeba uchronienia się przed dorosłością....
ale przecież dorosłam
tyle się zmieniło w przeciągu minionych paru miesięcy....
*
* obrazek znaleziony w internecie
Subskrybuj:
Posty (Atom)
