czwartek, 13 marca 2014

Chcecie pomóc?

Kochani !
Jak wiecie tworzę festival muzyczny i to na płaszczyźnie tak doskonale mi znanej jaką są zaburzenia odżywiania.
6 projektów.
Praca w toku.
Chcecie pomóc?
Otóż poszukujemy do jednego z tychże projektów twórczości osób po lub w trakcie choroby.
Chodzi Nam o to aby poprzez szeroko rozumianą sztukę pokazać innym co siedzi w głowie osób zdrowiejących, bo przyznacie że życie z anoreksją/bulimią podrzuca Nam bogaty wachlarz odczuć i emocji.

przesyłacie na maila  neszamka@gmail.com


A wczoraj Lajla po raz pierwszy wyszła na spacer, już nie na rękach, tylko swobodnie biegając po zielonej trawie, pośród wiosennych krokusów.





środa, 12 marca 2014

o tym, że wszystko jest możliwe.

Ostatnio rzadko tu zaglądam.
Dużo się teraz dzieje, wokół mnie.
Ale także w środku.
Pytania, rozterki....powody, przez które spokojna tafla spokoju ducha zaczyna nie raz drgać, rozwarstwiając mnie na części niespójne, niejasne.
Sporo decyzji do podjęcia, trzeba mi teraz poukładać to wszystko, dać sobie prawo do odnajdywania odpowiedzi.


Realizując swoje małe marzenia, pomysły, które mają możliwość wydobycia się poza strefę marzeń.
Już nie długo sami się przekonacie o efektach poniektórych działań.
Cieszę się niezmiernie, że już nie długo dostaniemy szansę pokazać światu TO.
I niech stanie się to częścią historii, o tym, że warto mieć nadzieję.
I że wszystko jest możliwe.




A teraz czas zawinąć Lajlę w kocyk i uczyć Ją, że świat nie jest taki straszny, i że nie ma się czego bać :)








poniedziałek, 3 marca 2014

Nadrabiając serialowe zaległości...

Popołudniowe lenistwo?

Może pora zacząć się delektować wolnym czasem, korzystać z każdej chwili, zamiast żyć w poczuciu wyrzutów, że powinno się robić więcej.

Pisząc posta kończę drugą dziś kawę, Lajla pod łóżkiem gryzie misia, cisza wokół dźwięcznie brzęczy.
Jeszcze tylko włączyć ulubiony serial, który wrócił po dłużej przerwie i zapomnieć o tym, co zawsze czuję w takie dni jak ten.


Guacamole i chipsy o smaku sera ementaler=duet idealny na nadrabianie serialowych zaległości !!!







niedziela, 2 marca 2014

niedzielnie.





Niedzielnie.
Pierwszy dłuższy spacer Lajli, co prawda w kocu na moich rękach, ale to już coś!!!

W domu porządku-od środy mamy Gościa.

Kawa i długie rozmowy o pracy. O Festivalu.

sobota, 1 marca 2014

Odkryj w sobie Kobietę-zapraszamy na warsztaty.








Czy czujecie się Piękne? Kobiece?
Czy umiecie w pełni wykorzystać to, iż jesteście właśnie kobietami?

Wydaje mi się, że wcześniej miewałam z tym problem.
I to nie mały.
Choroba była usilną próbą zachowania w sobie malej dziewczynki, zamknięcia  w ciemnej piwnicy umysłu, świadomości, że stan bycia dzieckiem przemija...i nie jest czymś złym.
Że jest naturalnym, wpisanym w żywot człowieka etapem.
Trudno było mi to wtedy zrozumieć.
Anoreksja w sposób cudowny zabija we mnie postępujące zmiany-kobiece ciało, które miało zaraz zakwitnąć.
W latach choroby istniałam jedynie jako jednostka chora, pacjentka.
Nie było tutaj miejsca na rozważania ile we mnie kobiecości.
I nie ukrywam czułam się wtedy z tym dobrze.
Bałam się być dorosła, dojrzała, odpowiedzialna za wszelkie decyzje.
Byłam niepewną swej egzystencji zagubioną małą dziewczynką.
Bo przecież każdy zaopiekowałby się przestraszonym dzieckiem o wielkich oczach.
Dorosła, wkraczająca w świat kobieta w moich oczach nie mogła liczyć na troskę innych.


Ale dziś jest inaczej przecież. Kiedy zaczęłam zamieniać swój światopogląd?
Trudno określić, ale zapewne wtedy kiedy było we mnie mniej choroby, kiedy otworzyłam okno i wpuściłam do swej duszy troszkę świeżego powietrza.

Pamiętam, że początkowo wypierałam ze świadomości fakt, że jestem Kobietą.
Że moje ciało może się komuś podobać...przez lata głodu zapomniałam, jak to jest posiadać ciało kobiety jednakże w momencie zdrowienia dawna sylwetka powracała.
Z wszelkimi atutami kobiecości.
I miałam dwa rozwiązania.
Uciekać znowu, kryć się jak to było tuż przed anoreksją, albo stać się odważną, pewną siebie i świadomą ciała dziewczyną...a już raczej kobietą właśnie.
Wybrałam opcję drugą postępując czasem na przekór wewnętrznych głosom.
I dziś nie żałuje.
Bo dająć sobie prawo być kobietą, której przedtem odcięłam skrzydła, mogłam w końcu ożyć i dopełnić aktu zdrowienia.



Odkryłam w sobie Kobietę, Odkryłam w sobie Piękno.
Choć powinnam napisać, że ciągle odkrywam.
To proces ciągły, nie raz zaskakujący, nieprzewidywalny.

W gąszczu dzisiejszej rzeczywistości być może trudno zatrzymać się i wsłuchać się w Nasze wewnętrzne piękno, porozmawiać w spokoju ze sobą samym.
Odkryć siebie.

Dlatego warto korzystać, kiedy ktoś oferuje Nam pomoc  w wędrówce do wnętrza duszy.
I dlatego chciałabym Was zaprosić na warsztaty "Odkryj w sobie Kobietę"
Bezpłatne, organizowane z okazji Dnia Kobiet.
                                                

                                                          link do wydarzenia.


Warto też skorzystać z porad Pracowni Urody Mary Kay
Profesjonalne, indywidualne i bardzo życzliwe podejście do każdej Kobiety, pomaga Nam uwierzyć, że jesteśmy piękne.

wtorek, 25 lutego 2014

Drugie życie stłuczonego lusterka.

Moje ulubione lusterko. Prezent na 18. urodziny. I pech chciał, że jeden przeciąg stłukł ramkę.
Ale nie ma co płakać, trzeba reanimować szkodę!
I tak oto w prosty sposób nadajemy naszemu lusterkowi nową twarz :)

Potrzebne Nam będzie:
klej-u mnie wikol- nadaje się bo zastyga na przezroczysto.
muszelki.

Ramkę sklejamy klejem. Następnie obklejamy muszelkami, czekamy aż dobrze wyschnie.
Gotowe!!!!!!!!!!!!


 Przed                                                   i                                Po
                                                           

niedziela, 23 lutego 2014

Pizza otrębowa z fetą i warzywami ;)

Pizza otrębowa.
100g otrębów(pół na pół pszennych i owsianych)
50 g mąki pełnoziarnistej
3/4 szkl. ciepłego mleka
1/2 opak. suchych drożdży
1 łyżka cukru
1/2 łyżeczki soli
3 łyżki oliwy z oliwek

Drożdże zasypać cukrem i ciepłym mlekiem, odstawić na 10 min.
W osobnej misce przesiać mąkę dodać otręby i sól, zrobić wgłębienie i wlać zaczyn i oliwę.
Dokładnie wyrobić. Odstawić w ciepłe miejsce na pół godziny.
Po tym czasie rozwałkować ciasto na blaszce, posmarować pastą pomidorową, nałożyć ulubione dodatki. Piec ok 30 min w 170C.