Krótki czas temu założyliśmy fan pag'a dla neszamki. Juz po paru dniach uzbierało się 200 Waszych polubień!!! Jesteśmy Wam bardzo wdzięczni i z tej okazji zorganizowaliśmy dla Was konkurs.
Aby wziąć w nim udział wystarczy udostępnić konkursowy post na swojej tablicy oraz (jeśli tego jeszcze nie zrobiliście) oddać swojego cennego lajka dla Neszamki!
Dla szczęśliwie wylosowanego lub wylosowanej - słodka niespodzianka wykonana przez twórców bloga ^^
Tym razem przyłączam się do wspólnego blogowego śniadania.
Niestety tylko w połowie bo On krzywi się już na sam widok miseczki z płatkami owsianymi....no cóż każdy ma swoje wady ^^
Moja owsianka-piankowa kakaowa :)
Ciasto kruche z domowymi powidłami i kruszonką cynamonowo-kokosową...
Kontynuując tradycję sobotnich wypieków chciałbym wam zaprezentować kolejny raz kruche ciasto. Tym razem z powidłami od mojej mamy, które o wiele lepiej smakują od tych zakupionych w supermarkecie. Tak więc jeśli macie w swojej spiżarni magiczny słoik z powidłami lub dżemem robionymi przez babcię lub mamę - nie wahajcie się ani sekundy tylko zróbcie to, co mi się udało wczoraj :)
Przepis:
400 g mąki; 150 g cukru; 250 g masła; 3 żółtka; łyżeczka proszku do pieczenia; słoik domowych powideł;
kruszonka, czyli 100 g cukru, 125 g mąki, 100 g masła, płaska łyżeczka cynamonu i 4 łyżki wiórków kokosowych;
Ciasto przygotowujemy w następujący sposób:
Mąkę przesiać do miski a następnie wymieszać z cukrem. Później dodać posiekane masło. Zagniatamy ciasto. Dodajemy żółtka i proszek do pieczenia. Wyrabiamy je dalej, po czym schładzamy je w lodówce na 35 minut.
W międzyczasie przygotowujemy kruszonkę:
Masło należy stopić w rondelku, lekko wystudzić, po czym dodać mąkę wymieszaną z cukrem, cynamonem i wiórkami.
Cały czas mieszać.
Kiedy schłodzimy już ciasto należy je rozwałkować na blachę (25x35 cm to wymiary naszej blachy do pieczenia).
Po tym zabiegu nakłuwamy w kilkunastu miejscach widelcem (nei wiem dlaczego, tak Par-Par każe ^^); po czym rozprowadzamy domowe powidła i posypujemy kruszonką.
Wstawiamy do nagrzanego już pieca na 50 minut w 160 stopniach Celsjusza.
OFF Top.
Nie samym gotowaniem człowiek żyje, prawda? Lampshade...
Dziękuje za wszystkie miłe komentarze do wczorajszego posta.
To bardzo budujące i sprawiające ,iż mocniej się wierzy w to, iż droga którą się wybrało jest tą właściwą drogą.
Jeszcze parę miesięcy temu kiedy powstawał ten blog nie wierzyłam ,że będzie tak dobrze.
Ze szczęście zapuka do mych drzwi a ja je tak zwyczajnie wpuszczę do swego wnętrza i pozwolę mu zakwitać w mym wewnętrznym ogrodzie.
Niegdyś byłam ruiną.zgliszczem i kłębowiskiem gruzu,pyłu i brudu.
Jednakże miałam cel-stać się pięknym ogrodem....i choć wszelkie początkowe próby ogarnięcia się kończyły się fiaskiem próbowałam dalej i wyplewiałam chwasty z mego umysłu.
Dziś kwitnę....
i Wam wszystkim życzę abyście już teraz zasadziły w sobie ziarenko które niedługo pozwoli Wam kwitnąć i sprawi iż poczujecie się piękne :-)
Niedzielne śniadanie jedzone razem,bez pośpiechu.Ze spokojem.
Znowu nieco różniące się,jednakże dla każdego z Nas smaczne
Ja-kawa i owsianka .
On-kawa i ciasto kruche z domowymi powidłami i kruszonka(przepis wkrótce w "kuchnia okiem faceta")