Po andrzejkowe pieczenie.
na wytrwano bo ostatnio bardziej do słonego mi aniżeli do słodkiego.
Kruche babeczki z brukselką i innymi warzywami zapiekane z sosem z sera pleśniowego.
poniedziałek, 2 grudnia 2013
czwartek, 28 listopada 2013
wtorek, 26 listopada 2013
Zupa z dyni i domowy sos chilli.
Zimę czuć.
Ale dajmy jeszcze chwilkę jesieni.
Dynia tak mocno u mnie kojarzona z tą oddalającą się już od nas porą roku spróbowana w tym roku po raz pierwszy.
Pyszna.
a do tego domowy sos chili. Idealnie wkomponowuje się w słodkawą strukturę dyni.
Przepis cytuje za cudaicudenka.blogspot.com
Składniki (na wersję raczej słodką, niż ostrą):
długa i dość duża papryczka chilli
3 ząbki czosnku
100g cukru
300ml wody
łyżeczka mąki ziemniaczanej
1/4 łyżeczki soli
100ml octu
Papryczkę przekrawamy wzdłuż i wycinamy gniazdo nasienne. Nasion nie wyrzucamy tylko razem z papryczką i ząbkami czosnku rozdrabniamy w blenderze.
Całość wrzucamy do garnka, zalewamy wodą i octem. Dodajemy ocet i sól i następnie doprowadzamy do wrzenia, aby papryczki częściowo zmiękły, a woda przeszła smakiem czosnku i papryki.
Po ok. 3min w osobnym naczyniu mieszamy łyżeczkę mąki ziemniaczanej z 1-2 łyżkami wody i dodajemy do sosu. Całość ściągamy z ognia i mieszamy aż sos zgęstnieje.
Ale dajmy jeszcze chwilkę jesieni.
Dynia tak mocno u mnie kojarzona z tą oddalającą się już od nas porą roku spróbowana w tym roku po raz pierwszy.
Pyszna.
a do tego domowy sos chili. Idealnie wkomponowuje się w słodkawą strukturę dyni.
Przepis cytuje za cudaicudenka.blogspot.com
Składniki (na wersję raczej słodką, niż ostrą):
długa i dość duża papryczka chilli
3 ząbki czosnku
100g cukru
300ml wody
łyżeczka mąki ziemniaczanej
1/4 łyżeczki soli
100ml octu
Papryczkę przekrawamy wzdłuż i wycinamy gniazdo nasienne. Nasion nie wyrzucamy tylko razem z papryczką i ząbkami czosnku rozdrabniamy w blenderze.
Całość wrzucamy do garnka, zalewamy wodą i octem. Dodajemy ocet i sól i następnie doprowadzamy do wrzenia, aby papryczki częściowo zmiękły, a woda przeszła smakiem czosnku i papryki.
Po ok. 3min w osobnym naczyniu mieszamy łyżeczkę mąki ziemniaczanej z 1-2 łyżkami wody i dodajemy do sosu. Całość ściągamy z ognia i mieszamy aż sos zgęstnieje.
poniedziałek, 25 listopada 2013
Magia świąt..jarmark bożonarodzeniowy.
Za miesiąc święta!
Ponoć już padał u Nas śnieg...na blogu też prószą już śnieżne płatki.
Tegoroczne święta będą inne.
Własny dom,Wigilia w większym gronie.
Nowa ja...i radość płynąca prosto z serca.
Już nucę kolędy....
Ponoć już padał u Nas śnieg...na blogu też prószą już śnieżne płatki.
Tegoroczne święta będą inne.
Własny dom,Wigilia w większym gronie.
Nowa ja...i radość płynąca prosto z serca.
Już nucę kolędy....
sobota, 23 listopada 2013
Spojrzenia ludzi....i ich osądy na temat anoreksji.
Przez lata wypracowywana pewność siebie i odwaga.
Zakopywany wstyd przed samą sobą. Do skrzyni upychany, wrzucany do bezkresnego wąwozu.
Otwieranie się na innych, na otaczający świat...wychodzenie do niego z wyciągniętymi rękoma i szeroko otwartymi oczami....by ujrzeć więcej...by już niczego nie ominąć.
Siła potęgowana Waszymi słowami....dawanie sobie prawa, by wierzyć, że to właśnie mi się udało.
Że ten zły sen już minął.., że obudziłam sie z tychże szaleńczych wód snu.
I nagle ten gwałtowny powiem wiatru.
Gałązki drzewa poruszane siłą tegoż wiatru targane na wszystkie strony zdezorientowane obecnością żywiołu, nie umiejące odnaleźć się w tejże sytuacji
uginają się,
łamią,
upadając roztrzaskują się o ziemiste podłoże.
Silne, wydawać, by się mogło korzenie, w rytm niezbadanej i nieprzewidywalnej burzowej melodii
poruszane przez sprawcze siły zewnętrzne wyrywają się ze swej bezpiecznej przystani.
Ludzie, którzy wiedzą lepiej, którzy znają Ciebie lepiej niż Ty, widząc cię zaledwie parę razy.
"Specjaliści" od choroby która zamieszkała Twoje wnętrze.
Budujący obraz Ciebie oparty na mglistym, iluzorycznym poczuciu własnej wyższości i dumy i mylnej wiedzy.
Słowem i czynem próbujący nakreślać architektonikę przyszłej mnie.
Nie wiedząc tak naprawdę o mnie nic..niczym wróżka z kryształowej kuli wyczytują moje przyszłe dni.
I ku ich rozczarowaniu powiem, że warto by było kulę wyrzucić za drzwi.
Bo wiem co mogę, a czego nie....
I próbując zagłuszyć te chore echa brzęczące w mojej głowie nie poddam sie.
Już dość mam.
Ktoś zarzucić by mi mógł że o życiu nadal tak mało wiem....
wiem za to dużo o umieraniu.
Ktoś zarzucić by mi mógł że o życiu nadal tak mało wiem....
wiem za to dużo o umieraniu.
Spojrzeń ludzi już nigdy nie będę odczuwać jak szpilek wbijanych w me serce.
Ono już nie krwawi co noc..Już zabliźniwszy wszystkie rany nie pozwolę na to by ktoś swoją zazdrością,niewrażliwością czy niewiedzą zadał nowe.
czwartek, 21 listopada 2013
niedziela, 17 listopada 2013
Nocne ciasteczka owsiane.
Nocne ciasteczka owsiane.
Jedne z ulubionych.
O intensywnym smaku kokosa.Tym razem z wersji kulkowej.
Jedne z ulubionych.
O intensywnym smaku kokosa.Tym razem z wersji kulkowej.
Przepis:
2 szkl. płatków owsianych,
1/2 szkl .cukru,
1/2 szkl .oleju
1 jajko
1/2 szkl. wiórek kokosowych
parę kropi aromatu waniliowego/kokosowego
garść siemienia lnianego.
Wszystkie składniki wymieszać w misce.Zostawić na noc w lodówce.
Następnie formować kulki.Piec 170C ok 35 minut.
Subskrybuj:
Posty (Atom)

