wtorek, 12 lutego 2013

bo życie jest bajką bajką z pięknym happy-endem !!

Nie sposób opisać,wyjaśnić tego co się ze mną dzieje
Chwilowa nuta harmonii i przejrzystości
która osiadła się ukradkiem gdzieś na dnie serca
-teraz  w nim zamieszkała.

Z biegiem czasu jej rytm wpasował się w rytm mego serca
Tworząc przy tym najbardziej nieprawdopodobną i niezwykłą melodię
Muzykę życia,nadziei i wiary

Wszystko teraz jest inne
takie obce
jednakże tak długo wyczekiwane
Wszystko teraz ma szanse narodzić się na nowo

Coraz częściej znajduje w sobie  śmiałość by prowokować odpowiedzi,
których wcześniej się bałam
 Docierające do mych uszu echa rozsądku
pozwalają otrząsać się z wód snu

Chronicznie nabrzmiałe deszczowe chmury
te ponure obłoczki i burze śnieżne
 zdają się obumierać
Przyda się tu troszkę słońca,nieprawdaż?

W przeszłych czasach mej nieświadomej przeszłości
odgrywałam rolę zarówno ofiary jak i kata
Nie potrafiąc zakończyć w  żadnej sposób tej szalonej podróży
Dziś wracam do domu
bo życie jest serią początków
nie zakończeń

bo życie jest bajką
bajką z pięknym happy-endem !!


 Trzymajcie za mnie jutro rano kciuki !!!!

kuskus  z zielonymi warzywami i startym serem

 

8 komentarzy:

  1. oj trzymaj to uczucie i nie puszczaj!
    zacytuję Ci zdanie z filmu, który kocham, znam na pamięć i oglądając go myśle sobie "skąd twórca mnie tak dokładnie zna?! przecież to jest o mnie!" - amelia.

    (...)"szczęście jest jak tour de france- długo, długo czekasz, potem chwila i już po wszystkim. trzeba je łapać, póki jest"

    więc pielęgnuj w sobie każdy kiełek c:

    marysia

    OdpowiedzUsuń
  2. będę trzymać kciuki,obiecuję ;*
    pycha ten kuskus <3

    OdpowiedzUsuń
  3. dobrze że wszystko zaczyna się układać i jest coraz lepiej :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Porywam to danie na obiadek!:)
    Będę trzymać kciuki;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Będę trzymać kciuki, będę :**

    OdpowiedzUsuń
  6. Będę trzymać najmocniej jak się da:) :**
    Zjadłabym takie danie, mniam.

    OdpowiedzUsuń
  7. Ojej, tak dobrze czytać takie słowa, wiesz? Podziwiam zawsze, bo sama przechodziłam i przechodzę ten problem co Ty i gdy czuję pozytywność w słowach np od Ciebie to bardzo się cieszę. Otwierasz się na życie, a to bardzo dobrze. Kiedy będzie czas i na mnie?

    No i otagowałam Cię do Liebster Blog :))

    OdpowiedzUsuń