środa, 3 kwietnia 2013

zupa to?a może kisiel?

Pochwale się Wam pięknym wiosenno-zimowym zajączkiem wielkanocnym :)
Czyż nie jest uroczy??te oczy <3
wspólne dzieło z KociąKuchnią






A co do śniadania-czasem lubię zjeść jakąś ciepłą zupę(!)
dziś miałam ochotę na pomidorową,ale w trakcie gotowania dolałam za dużo wody i wyszła za rzadka.Jak by tu ją zagęścić nie używając mąki??
Może siemię lniane??
I tak oto wyszła zupa
a może bardziej kisiel?
nie wiem
ale na pewno było smaczne
i wiem że teraz bede zagęszczać zupki siemieniem ^^

pomidorowa  z fetą i szczypiorkiem


a wczoraj na deser dostałam od M.takie pyszne mazurki

9 komentarzy:

  1. Pomidorowy kisiel brzmi okey!^^ :))

    Mazurki w prezencie? Powodzi się! A śnieżny zajączek - chociaż ma dziwną minę:p- jest fajny;)

    OdpowiedzUsuń
  2. łoooo, nawet zdjęcie im zrobiłaś <3

    ja kiedyś podgrzewałam rozgniecionego banana z mlekiem sojowym, żeby wyszedł ciepły krem. po czym dodałam zmielone migdały. i co wyszło?
    budyń. konsystencja była zbliżona do, ja wiem? kaszki mannej na mega gęsto- mogłam postawić łyżkę albo kroić nożem :o

    OdpowiedzUsuń
  3. oj tam, grunt że smakowało :D

    OdpowiedzUsuń
  4. To ja chcę taka zupkę na obiad :D

    OdpowiedzUsuń
  5. zarówno zupka jak i te mazurki pysznie wyglądają ;) bardzo lubię takie zupki rozgrzewające i szczególnie tą pomidorową ;D
    bardzo fajny bałwanek tzn. króliczek ;p

    OdpowiedzUsuń
  6. mazurków mam już po dziurki w nosie. dobrze, że następne dopiero za rok ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Wszędzie słyszę o mazurkach świątecznych i mam takie wrażenie, że jestem jedyną istotą w Polsce, która ich nie robi na święta. Jakoś nigdy się u mnie w domu nie przyjęły. A zajączek rzeczywiście prześliczny.
    Pozdrawiam cieplutko :).

    OdpowiedzUsuń