piątek, 20 września 2013

Pesto z liści rzodkwi czyli wszytko co zielone jest jadalne ^^

A więc wczoraj było o liściach rzodkwi.
Nigdy wcześniej nie odważyłabym się pomyśleć nawet ze są jadalne ale natknąwszy się na przepis na pesto i zupę z liści rzodkwi dodatkowo mając w lodówce piękne liście tegoż warzywa od razu popędziłam do gotowania !

Zupy robić nie chciałam...ale pesto..,uwielbiam każdą jego odmianę.
Polecam z rukoli i natki pietruszki.

Przepis
Liście z jednego pęczka rzodkiewki
oliwa z oliwek
słonecznik
czosnek
sok z cytryny
ser pleśniowy
przyprawy

Liście dokładnie umyć i umieścić w blenderze.
Dodać uprażone ziarna słonecznika (ok 1/2 szkl) oliwę z oliwek(dałam na oko)ząbek czosnku,łyżeczkę soku z cytryny oraz sól i pieprz.całość miksujemy ok 1 minuty.Po czym dodajemy starty na drobnej tarce ser pleśniowy(wedle upodobań smakowych)Przekładamy do słoiczka i chłodzimy.










7 komentarzy:

  1. A obstawiałam zupę :D super to pesto, ma fajny bagienny kolorek :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo fajny pomysł :) Musze wypróbować.

    OdpowiedzUsuń
  3. Jaki kolorowy talerz, ale najfajnieszy kolor pesto :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie wpadłabym na pomysł zrobienia pesto z liści rzodkiewki. Ciekawie się zapowiada :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Udziwnienia stosujemy widzę :D Bazylia, oregano, pomidory ale liście rzodkwi. Pomysłowość - pozytywnie :D Pozdrawiam. :))

    OdpowiedzUsuń
  6. hej obserwuje Twój blog od jakiegoś czasu i musze Ci powiedziec, że znalazłam w sieci fajny program do sprawdzania ile jeszcze sadełka trzeba zrzucić :)sprawdz-sylwetke

    OdpowiedzUsuń
  7. hej obserwuje Twój blog od jakiegoś czasu i musze Ci powiedziec, że znalazłam w sieci fajny program do sprawdzania ile jeszcze sadełka trzeba zrzucić :)sprawdz-sylwetke

    OdpowiedzUsuń